Wysypisko śmieci za Stokrotką

Zaczęły krążyć po „świecie” Facebookowym zdjęcia naszego Bezrzecza. Tak przez chwilę pomyślałam „A niech każdy zajmie się swoją pracą, swoim życiem”. No ale NIE! Patrzyłam na te zdjęcia i z sekundy na sekundę zmieniłam zdanie.

Specjalnie dzisiaj rano poszłam w miejsce ze zdjęć i ręce mi opadły jak to zobaczyłam na własne oczy.

Za Stokrotką

Miejsce to dokładnie znajduje się za Stokrotką w bardzo bliskim sąsiedztwie placu zabaw. No właśnie…. Teraz tak, wiele osób powie, że to pijaki, brudasy, menele, żule itp. itd. Być może to prawda, być może właśnie tak jest ale…..

Winowajcy:

Problem tego strasznego syfu ma wielu winowajców. Postaram się wskazać tych winowajców:

  1. Pijaczki, żule, menele, to oni śmiecą, to oni piją, to oni brudzą, to wszystko ich wina. Owszem to oni są głównymi sprawcami i to oni powinni zakasać rękawy i posprzątać ten bajzel ale sami dobrze wiemy, że to niewykonalne.
  2. Sama Stokrotka jest sobie winna, to oni powinni mieć wgląd na obręb swojego sklepu. Powinni utrzymywać czystość. Z tą czystością jest różnie bo i parking czasami woła o poste do nieba. Tyły Biedronki czyste i uprzątnięte być może tyły stokrotkowe lepsze, bo dalej od ulicy?
  3. Pytam się gdzie jest Straż Gminna? Nawet jeśli ktoś za chwilę mi zarzuci, że od sprzątania nie jest SG, to przynajmniej od czasu do czasu patrole by robili. Dodatkowo można by do dyrekcji Stokrotki wystosować pismo w sprawie utrzymywania porządku w obrębie sklepu. Takie monity od Straży Gminnej, jak sądzę, mają większą moc niż takie nasze kiwanie paluszkiem.
  4. Gdzie jest pracownik z Urzędu Gminy? Czemu nikt nie robi wizji lokalnej? Przecież mamy Wydział ds. Obywatelskich i Ochrony Środowiska. Przecież są ekipy sprzątające, które co jakiś czas powinny robić porządki rowów, poboczy itp. Przecież wystarczy przejść się ul. Parkową, Cynamonową i na każdym kroku widać ten syf. Już nie chodzi mi o tyły sklepów, a również o inne części Bezrzecza. Czemu to trzeba nagłaśniać, zdjęcia zamieszczać by coś zaczęło się dziać?
  5. Również i my sami jesteśmy po trosze winni. Nie potrafimy zwrócić uwagi. Widzimy, że ktoś śmieci przechodzimy i udajemy, że nie widzimy. Stoją za sklepem piją i bach puszkę czy butelkę na ziemię, my na to patrzymy i nic. Powiecie, że to strach, owszem ale zawsze można zadzwonić na Straż Gminną czy Policję.

 

 

Idź i posprzątaj…

Wymyśliłam sobie dwa lata temu sąsiedzką akcję „Wspólnie posprzątajmy Bezrzecze” i teraz ktoś powie, no to jak wymyśliłaś to idź i posprzątaj! Oczywiście, że tak zrobię. Jeśli nikt tego syfu do maja nie posprząta, to ja z Radą Sołecką i innymi „wariatami” to zrobimy tylko czy to faktycznie powinno tak wyglądać? Sąsiedzka akcja sprzątania miała dawać przykład najmłodszym mieszkańcom Bezrzecza, przykład dbania o naszą planetę, o lasy, o zakamarki mało dostępne. Wygląda jednak, że akcja będzie musiała nabrać innego charakteru……

 

Czy kiedyś to moje ukochane Bezrzecze będzie czyste i ładne? 🙁

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.