Położna na medal z Bezrzecza

Drodzy mieszkańcy i sąsiedzi.

 

 

 

logo POLOZNA NA MEDAL_

 

 

Z ogromną przyjemnością informuję, iż nasza mieszkanka i sąsiadka bierze udział w wyjątkowym konkursie pt. „Położna na medal”.

Pani Magdalena Zawadzka została zgłoszona do konkursu przez swoje pacjentki. W ten sposób chcą one podziękować jej za serce i trud pracy.

 

Kilka słów o Pani Magdzie.

Pani Magdalena od 22 lat jest położną. Obecnie pracuje w szpitalu „Zdroje” – w poradni laktacyjnej i oddziale noworodków. Mieszka z rodziną w Bezrzeczu. Jest mamą trojga dzieci, w tym bliźniąt – chłopca i dziewczynki. Prócz swojej zawodowej pracy, jak tylko może, udziela się na rzecz Bezrzecza. Wspiera inicjatywy mieszkańców i w każdej chwili gotowa jest do pomocy. 🙂

 

Kilka słów o konkursie.

Celem kampanii jest wzrost świadomości położnych, nowoczesnych standardów opieki okołoporodowej i podniesienie standardów pracy w zgodzie z przyjętymi wymaganiami środowiska i oczekiwaniami pacjentów oraz uświadomienie roli położnej, jej kompetencji i odpowiedzialności w oparciu o przyjęte standardy pracy jaką na co dzień wykonuje.
Kluczowym elementem kampanii jest wybór najlepszej położnej w Polsce.
Konkurs „Położna na medal” to wyjątkowa inicjatywa, która w 2015 roku po raz drugi nagrodzi położne w całej Polsce. Położne, które w sposób szczególny wyróżniają się podejściem do pacjenta. Tylko osoba z wielkim sercem, prawdziwym powołaniem i empatią potrafi poświęcić uwagę swoim podopiecznym oraz z cierpliwością i wyrozumiałością towarzyszyć kobiecie i jej rodzinie w tych ważnych chwilach ich życia.
W tym roku wyłonione zostaną 3 najwyżej ocenione przez pacjentów położne w kraju, oraz 3 najlepsze położne w każdym województwie.

 

Jak głosować?

Na tą chwilę Pani Magda jest na 18 miejscu i w naszym regionie prowadzi właśnie nasza sąsiadka i mieszkanka pani Magda.

Ważne! Głosować mogą tylko pacjentki pani Magdaleny. Myślę, że w Bezrzeczu i naszych okolicach znajdzie się sporo pacjentek pani Magdy! Jeśli Twoją położną był ktoś inny, oczywiście zachęcamy do zgłoszenia jej do konkursu lub wyszukania w plebiscycie i oddania na nią swojego głosu.

Na położną „Na na medal” może głosować tylko pacjent.
Głosowanie trwa do 31 grudnia 2015 do godz. 23:59:59.
W trakcie trwania konkursu 1 pacjent może oddać tylko 1 głos.
Głosowanie odbywa się za pomocą formularza zamieszczonego na stronie www.poloznanamedal.pl 

 

Zachęcamy do głosowania! 

polozna

 

Prezentujemy zwyciężczynie w konkursie. Pani Magda Zajęła bardzo wysokie miejsce w konkursie i to właśnie dzięki WAM!

26732837-09ea-4267-8f50-3b0650484204 (1)

 

 

 

 

11 Komentarzy

  1. Wiola
    12 listopada 2015    

    Chciałam zagłosować ale jest jakiś błąd i strona się nie ładuje. Wyskakuje ERROR

  2. Redakcja
    12 listopada 2015    

    Proszę raz jeszcze spróbować, może był jakiś chwilowy błąd. U nas strona działa. http://www.poloznanamedal.pl/glosuj-na-polozna

  3. S.
    12 listopada 2015    

    Głos oddany już na samym poczatku po rozpoczęciu konkursu 🙂 zachęcam do głosowania, Madzia to bardzo pomocna, życzliwa i oddana swojej pracy położna. W przypadku moich dzieci można by powiedzieć taka „mleczna ciocia”:) bo dzięki Niej przetrwałam trudne początki i karmiłam starsze dziecko prawie 2 lata, a młodsze teraz :))) Gdyby nie pomoc Madzi chyba bym sie poddała o wiele wiele szybciej. Naprawdę położna na medal !!!

  4. Ania
    14 listopada 2015    

    Ja swój głos oddałam na Panią Magdę, jak tylko dowiedziałam się o konkursie! Chociaż tak mogłam się w minimalnym stopniu odwdzięczyć za całą pomoc, wsparcie i troskę jaką otoczyła mnie i, co ważne, mojego męża w tych trudnych pierwszych tygodniach życia z maleństwem. A było nam to bardzo potrzebne. Będąc mamą wcześniaka opuszczałam szpital nie mając pokarmu, obolała po cc, nieprzytomna ze zmęczenia z maleństwem które mimo, że próbowało ssać pierś, nie miało na to siły. Dzięki Pani Magdzie, która już na drugi dzień pojawiła się u nas w domu nie poddałam się i karmię piersią swojego malucha. Pani Magda udzieliła nam wsparcia psychicznego, a przede wszystkim, dokładnych i bardzo merytorycznych informacji dotyczących karmienia piersią, pielęgnacji i rozwoju noworodka, nie zapominając o mamie i jej stanie zdrowia. To prawdziwy Anioł – położna z powołaniem. Życzyłabym sobie, żeby wszystkie położne dysponowały tak dużą wiedzą i empatią, którą ona posiada.

  5. Anonim
    17 listopada 2015    

    Dopiero teraz, po uordzeniu synka wiem jak bardzo ważnym jest wybór dobrej polożnej. Będąc w ciąży nie przywiązywałam do tego specjalneg wagi i nie przypuszczałam, że pomoc dobrej polożnej bedzie mi tak potrzebna. Niestety, trafić na dobrą polożną nie jest łatwo o czym przekonałam się na własnej skórze. Okazało się, że mam bardzo duże problemy z karmieniem piersią, mój synek buntował się od samego początku i nie chciał ssać, mnie ogromnie bolały piersi … łatwo nie było. Ratunku szukałam u położnej środowiskowej, która przyszła z wizytą patronażową. Była to przypadkowa położna z przychodni. Jej słowa „Dziecko źle ssie, a Pani nie ma pokarmu” do dziś brzmią mi echem w uszach. Byłam załamana, oznaczło to jedno, koniec karmienia piersią! A tak bardzo tego pragnęłam. I wtedy dzięki Bogu natrafiłam na Panią Magdę :)))). Jej pomoc okazała się nieoceniona. Po pierwsze przywróciła mi wiarę we własne możliwości, że dam radę wykarmić swoje dziecko, że wymaga to trochę pracy i czasu ale jest możliwe do osiągnięcia. Pokazała jak pracować z maluchem i pobudzić laktację. Dzięki jej zaangażowaniu, bezinteresowności i możliwości kontaktu o każdej porze moje słoneczko od dwóch miesięcy jest karmionione tylko piersią i przybiera na wadzę aż nadto :))). Także nie mam słów jakimi mogłabym podziękować Pani Magdzie za jej pomoc :). Jest poprostu wyjatkową kobietą i położną która w 100% spełnia się w swoim zawodzie!. Polecam szczerze każdej przyszłej mamie :).

  6. Anonim
    24 listopada 2015    

    Oczywiście oddałam swój głos na Panią Magdę, bo bardzo mi pomogła i zauważyła problem u mojego synka,którego nikt więcej nie zauważył. Przez dwa pierwsze miesiące życia mojego synka karmiłam go przez nakładkę ponieważ tak mi poradzono w szpitalu. Pytałam się swojej położnej środowiskowej czy mogę tak dalej karmić małego czy mu to nie szkodzi bo cały czas miał kolki i szukaliśmy powodu tej dolegliwości. Szczerzę nie umiała mi odpowiedzieć, wtedy trafiłam na Panią Magdę, która obserwując jak mały się karmi z nakładką i bez zauważyła że ma on lekko cofniętą żuchwę co powoduje że nie umie dobrze złapać brodawki. Poradziła również abym skontaktowała się ze specjalistą, który poradził mi abym odstawiła nakładkę i pokazał jak małemu pomóc chwytać prawidłowo brodawkę. Po tygodniu synek sam umiał chwycić i kolki bez nakładki się skończyły. Niestety gdy synek miał niecałe 5 miesięcy był bardzo drobny i bladziutki i cały czas rozdrażniony. Postanowiłam znów poprosić Panią Magdę o pomoc. Ponownie się nie zawiodłam. Pani Magda zauważyła że mały się nie najadał i rozpoczełyśmy 1,5 miesięczną akcję wzmożenia laktacji. Synek ładnie zaczął przybierać i dziś w żłobku Panie nie mogą się nadziwić że mimo iż jest nadal smukłej budowy to je wszystko za dwóch. Jestem bardzo wdzięczna za pomoc Pani Magdy i jeśli będę mieć drugie dziecko cieszę się już na myśl że od początku będę pod dobrą opieką :).

  7. Daria
    24 listopada 2015    

    Powyższy ktomentarz jest mój, chciałam tylko dodać że specjalista, którego Pani Magda mi poleciła to neurologopeda 🙂

  8. Ula i Lila
    12 grudnia 2015    

    Gdybym tylko mogła, głosowałabym codziennie na Panią Magdę, ze względu na to, że gdyby nie jej fachowa pomoc, pewnie nasze 15 miesięczne karmienie (które zakończyłyśmy właśnie parę dni temu), zakończyło by się na butelce. Bardzo zależało mi na karmieniu, ale Mamy po CC wiedzą, że trzeba o to karmienie powalczyć. I gdyby nie Pani Magda, sama tej walki o pierwszą kropelkę bym nie stoczyła. Trafiłam do Niej parę dni po porodzie, do poradni laktacyjnej w ZOZ Zdroje. Rozpisała mi „plan dnia” i dzięki temu rozbujałam laktację i Lilunia pokochała cycusia do szaleństwa 🙂 Karmienie piersią jest wygodą, nie towarzyszy temu wyparzarka, stos butelek, drogie mleko w proszku. Oczywiście nie jest też usłane różami, kiedy mały ssak w nocy robi sobie z mamy smoczka. Ale uważam, że była to najlepsza decyzja, najlepiej „wylane łzy” nad laktatorem, by nazbierać choć 30 ml mleka, nieprzespane noce, by mieć teraz satysfakcję, że sama wykarmiłam Lilunię. Dlatego polecam Panią Magdę, pomoże „ugryźć” odpowiednio tą całą przygodę z karmieniem i namawiam dziewczyny, żeby się nie poddawały!

  9. Magdalena Woźniak
    16 grudnia 2015    

    Panią Magdalenę poznałam na Oddziale Położniczym w Szpitalu w Zdrojach w Szczecinie. Zwróciło moją uwagę Jej odmienne podejście do pacjentek – była prawdziwie ludzka, współczująca i rozumiejąca położenie kobiety po porodzie (w kontraście np. do innych pielęgniarek na Oddziale). Ponadto, Jej głęboka wiara w to, że mogę karmić piersią sprawiła, że sama zaczęłam tak myśleć – dzięki Jej determinacji i cierpliwym tłumaczeniu jak istotne jest karmienie piersią zarówno dla dziecka jak i dla matki, mój syn przez 10 miesięcy karmiony był niemal wyłącznie moim mlekiem ! Wielokrotnie się z nią spotykałam po wyjściu ze szpitala w Poradni Laktacyjnej, gdzie uczyła mnie jak przystawiać dziecko do piersi, jak używać laktatora, czy wreszcie pomogła mi, gdy pojawił się bolesny zastój mleka w piersi. Dodam, że moje piersi są raczej mało imponujących rozmiarów, niemniej jednak Pani Magdalena nauczyła mnie jak wzbudzić i podtrzymać tak długo laktację. Jestem przekonana, że każda kobieta, która spotka się z Panią Magdaleną podejmie próbę karmienia piersią i zostanie do tego profesjonalnie przygotowana. Gorąco polecam dla własnego dobra kontakt z Panią Magdaleną.

  10. Paulina Komander
    26 grudnia 2015    

    Panią Magdę poleciła mi znajoma- nie mogła zrobić dla mnie nic lepszego. Jeszcze będąc w szpitalu po cesarskim cięciu skontaktowałam się z panią Magdą, bo wydawało mi się, że moja laktacja jest zbyt słaba, a później w trakcie nawału pani Magda dobrą radą i pomocą ratowała mnie i dawała poczucie bezpieczeństwa. Od pierwszej rozmowy wzbudziła moje zaufanie. A to wszystko w okresie największego zawirowania przedświątecznego. Nigdy nie dała mi odczuć, że nie ma dla mnie czasu, że się spieszy czy że panikuję na wyrost. Cierpliwie słuchała, radziła i uspokajała. Nie zostawiła mnie samej z moimi wątpliwościami nawet w Wigilię wiedziałam że mogę do niej zadzwonić i poradzić się, a w Pierwszy Dzień Świąt odwiedziła nas by upewnić się, że wszystko jest dobrze i skontrolować jak ja i Maleństwo się czujemy. Dzięki niej nabrałam przekonania że wszytko się dobrze się skończy i tak właśnie było! 🙂 Pełen profesjonalizm i wszechstronna wiedza, którą pani Magda posiada sprawiły, że czułam że zajmuje się mną prawdziwy specjalista. A przy okazji pani Magda jest niezwykle serdeczną i ciepłą osobą, taką której sama obecność koi. Zaś jej zaangażowanie i troska o mnie jako o pacjentkę wprawiły mnie w zdumnienie, bo czułam się nie jak kolejny przypadek medyczny ale jak ktoś bliski. Na koniec wizyty miałam ochotę uściskać Panią Magdę bo tak byłam jej wdzięczna, że żadne słowa tego nie oddadzą. Z całego serca polecam!

  11. magda czaplicka
    12 sierpnia 2016    

    Pani Magda pomogała mi całkiem niedawno i gdyby nie ona myślę, że dzisiaj nie karmiłąbym piersią. U pierwszej córki od początku stosowałam tzw. „karmienie mieszane”, co niestety w szybkim czasie skończyło się przejściem na m.m. Z synem miałam to szczęście spotkać p. Magdę. Odwiedziła nas kilkukrotnie jako doradca laktacyjny. Pokazała mi kilka prostych ćwiczeń na usprawnienie ssania, podpowiedziała jak zagoić krwawiące brodawki(dzieki jej radom zagoiły się w ciągu jednego dnia!!!), jako pierwsza zauważyła u mojego synka objawy lekkiej asymetrii(żaden lekarz tego nie wychwycił…)Jestem jej ogromnie wdzięczna za rady i cenne wskazówki. Jest osobą bardzo zaangażowaną w swoją pracę, spokojną, delikatną i taktowną. POLECAM 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.