Dziurawa Górna i uszkodzone pojazdy

IMG_0594Każdy kierowca z Bezrzecza, który przejeżdża przez ulicę Górną dobrze wie jak wygląda nawierzchnia wspomnianej ulicy. Dziura na dziurze! Po każdych większych opadach dziury wyłażą na światło dzienne i robią się większe. Drogowcy przyjeżdżają łatają drogę chyba plasteliną, bo każdy z nas wie, że dziura za chwilę i tak się pojawi.

 

W dniu dzisiejszym odprowadzając dzieci do szkoły na wysokości naszego kościoła na ul. Górnej, zatrzymałam się przed wielką dziurą i odsunęłam dzieci na bok. Czekaliśmy aż samochody przejadą. Zawsze obawiam się, że zostaniemy ochlapani lub, że ktoś wjedzie do wyrwy w asfalcie i jakiś odłamek może w nas trafić. Wyczekaliśmy moment i udało się przejść lecz nagle przestraszył nas huk. Długo nie trzeba było czekać. Jeden z kierowców wpadł do dziury i uszkodził koło. Dziura w oponie jak stodoła i zniszczona felga.

 

IMG_0597

 

Naprawdę czy musi się coś wydarzyć poważniejszego, by nas mieszkańców Bezrzecza zaczęli traktować poważnie?

W takim razie wypiszemy co może się wydarzyć. Nie jest to czarnowidztwo lecz realne zagrożenie.

 

 

 

 

Zagrożenia:

  • Samochód wjeżdża w dziurę i uszkadza koło, felgę itp.
  • Odłamek asfaltu trafia w dziecko idące do szkoły.
  • Kierowca w ostatniej chwili zauważa dziurę w jezdni, odbija kierownicę i wpada na chodnik prosto w dzieci które podążają lub wracają ze szkoły.
  • Kierowca w ostatniej chwili zauważa dziurę w jezdni, zjeżdża na przeciwległy pas ruchu i dochodzi do zderzenia czołowego.

 

 

W tej sprawie napisaliśmy do Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg w Policach, który odpowiedzialny jest za stan dróg powiatowych, a ulica Górna do takiej się zalicza oraz do Gminy Dobra z prośbą o pomoc. Chcemy wiedzieć kiedy Powiat Police zamierza naprawić ulicę Górną w sposób właściwy. Nie chcemy łatania dziury, która w danym momencie wyrządziła szkodę. Chcemy, by nasza główna droga była doprowadzona do porządku. Nie chcemy jeździć slalomem i nie chcemy idąc chodnikiem co chwilę przystawać obawiając się ochlapania przez pojazd wjeżdżający w dziurę.  Mamy nadzieję, że ktoś się odezwie do nas w tej sprawie i udzieli nam odpowiedzi.

 

 

Mini poradnik: Co zrobić jak uszkodzicie samochód na drodze powiatowej.

O czym pamiętać na miejscu zdarzenia?

Gdy dojdzie do uszkodzenia auta w wyniku złego stanu technicznego drogi, należy zebrać jak najwięcej dowodów i świadków zdarzenia. Odpowiedzialność zarządcy drogi opiera się bowiem na zasadach wskazanych w Kodeksie cywilnym (art. 415), w myśl których „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Oczywiście ciężar udowodnienia, że powstanie szkody w postaci uszkodzenia podwozia, koła czy felgi nastąpiło na skutek wjechania w wyrwę znajdującą się na drodze, spoczywa na osobie poszkodowanej.

Najlepiej jest wezwać na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy policji lub straży gminnej, którzy następnie sporządzą notatkę służbową. Oczywiście istnieje ryzyko, że policja dopatrzy się jakiegoś przewinienia z naszej strony i może się to skończyć mandatem, dlatego warto sprawdzić, czy na miejscu zdarzenia znajdują się na przykład znaki ostrzegające przed złymi warunkami na jezdni i ograniczające dopuszczalną prędkość. Ważne jest poza tym, by zebrać (w miarę możliwości) oświadczenia świadków zdarzenia wraz z ich danymi osobowymi oraz wykonać dokładną dokumentację zdjęciową obrazującą zły stan nawierzchni drogi i uszkodzenia samochodu powstałe w związku z wjechaniem w dziurę.

Jak zgłosić szkodę?

W celu zgłoszenia uszkodzenia auta kierowca powinien udać się do właściwego zarządu dróg. Jego pracownik albo sam przyjmie od nas dokumenty i przekaże je firmie ubezpieczeniowej, w której zarządca drogi wykupił polisę OC, albo odeśle nas do niej bezpośrednio. Po przyjęciu zgłoszenia ubezpieczyciel wskazuje rzeczoznawcę, który szacuje wysokość odszkodowania, dokonuje oględzin i sporządza kosztorys naprawy. Tu znajdziecie dane teleadresowe do Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg w Policach.

 

Na koniec: drodzy kierowcy, niestety musicie uważać i obserwować po czym jeździcie. Życzę wszystkim jak najmniej dziur!

IMG_0601

IMG_0603

IMG_0600

IMG_0607

IMG_0608

 

15 Komentarzy

  1. Krzysiek
    13 stycznia 2015    

    Też wpadłem w tą dziurę, na szczęście nic się poważnego nie stało.

  2. Radzio
    13 stycznia 2015    

    Moja sąsiadka przed świętami wjechała w jedną z takich dziur właśnie na ulicy Górnej i uszkodziła auto. Drogowcy przyjechali załatali czymś dziurę i po opadach deszczu dziura zrobiła się jeszcze większa. Jak dla mnie takie łatanie drogi jest bardziej kosztowne niż jakby mieli ją zrobić raz a porządnie! Ciekawe czy coś zrobią???

  3. Adam
    13 stycznia 2015    

    Jakby to rzecznik GDDKiA powiedziała….
    To nie dziura tylko wyrwa, bo dziura jest na wylot 🙂

    To jest jak zabawa dzieci w przedszkolu. Przyjadą panowie, nawalą jakiejś masy, która po zastygnięciu i kolejnych opadach zostanie ponownie wypłukana… marakra!

    Robimy zakłady? Za chwilę pojawi się tam znak Uwaga Wyrwy i dzięki temu zarządca ucieknie przed koniecznością wypłacania odszkodowań.

  4. Redakcja
    13 stycznia 2015    

    No i Panie Adamie pomysł Pan podsunął z tym znakiem! 😉

    Co do określenia czy to dziura czy wyrwa – zwykły Kowalski nie musi się znać. Dla mnie to gigantyczna dziura na wylot!

    • Niedzielny kierowca
      13 stycznia 2015    

      Nic dziwnego, że część kierowców wpada w dziury, bo ich nie widzi, tak jak zresztą znaków A-30 z tabliczką Przełomy, które są już od jakiegoś czasu ustawione.

      • Krzysiek
        13 stycznia 2015    

        Szczególnie gdy wyrw nie widać bo są pod wodą. Kiedyś stał tam słupek, może niech znowu podstawią.

        • Adam
          13 stycznia 2015    

          E tam słupek… zakazać wjazdu! I po problemie 🙂

  5. bat7
    13 stycznia 2015    

    Policja stwierdziła, że skoro jest ustawiony znak to nic nie da się w tej sprawie zrobić 🙁 Proszę o pilny kontakt (bat7@interia.pl) Panią, która robiła dziś rano zdjęcia.

  6. Redakcja
    13 stycznia 2015    

    Nie znam się na przepisach, ale czy przypadkiem znak nie powinien być również widoczny dla wjeżdżających do Bezrzecza. Co w sytuacji gdy przyjedzie ktoś z dołu Bezrzecza wyłącznie do Biedronki i wróci tę samą drogą? Przecież znak został ustawiony przy ulicy Kościelnej i dla tych osób jest on niewidoczny. Mi by do głowy nie przyszło, że muszę najpierw zjechać pół Bezrzecza w celu sprawdzenia znaków!

    Może ktoś coś wie na ten temat?

  7. Wojciech Bierdziński
    13 stycznia 2015    

    Sprawa uszkodzonych pojazdów na zniszczonej nawierzchni zasadniczo jest prosta do „wygrania”. wielokrotnie odzyskiwałem odszkodowania dla swoich klientów po takiej nieprzyjemnej konfrontacji. Najważniejsze co należy zrobić, to od razu zadbać o świadków zdarzenia, wykonać zdjęcia i nie odstąpić od wezwania policji lub straży miejskiej, gminnej na miejsce zdarzenia.
    Bardzo ważna uwaga: ustawienie znaku o istnieniu uszkodzonej nawierzchni, przełomów, czy jakbyśmy tego nie nazwali, w żaden sposób nie zwalnia zarządcy drogi od odpowiedzialności cywilnej za powstałe w wyniku jego zaniedbań, opieszałości w naprawie, tolerowaniu stanu technicznego stwarzającego zagrożenie bezpieczeństwa, wszelkiego rodzaju straty!!!
    Stwierdzenie policjanta, który przyjechał na miejsce jest również błędne i celowo wprowadziło poszkodowanego w przeświadczenie, że nie szans na pokrycie kosztów naprawy (wymiany) felgi oraz obu!!! opon. Policjantowi po prostu nie chciało się sporządzić notatki urzędowej, którą miał obowiązek sporządzić. Sprawą już się zajmujemy, a o efektach (na które może trzeba będzie troszkę poczekać) poinformuję.
    Współczuję mieszkańcom, ale widocznie Wójt, nie jeździ tamta drogą.

    • Anonim
      14 stycznia 2015    

      Święte słowa – Wójtowa nie jeździ tą drogą, no chyba, że do szkoły na jakiś apel, żeby się pokazać 🙂 🙂

  8. Adam
    14 stycznia 2015    

    Przed chwilą tamtędy przejeżdżałem – dziura oczywiście nadal jest i ŻADEN SPOSÓB nie zabezpieczona!
    Za chwilę przejdą koło niej dziesiątki dzieciaków – może któreś zarobi w oko. Wówczas będziemy tu mieli TVN i reklamę dla tak obrotnej gminy

  9. gumis
    22 stycznia 2015    

    Powiem tak walka z wiatrakami – a dlaczego? Bo tamtedy nie jezdzi ani Starosta, ani nikt decyzyjny – a nawet jak by jezdzil dla suwa to nie problem.
    Dodatkowo dodam toze jadac zdodnie z przepisami 40 km/h – nic sie nie stanie, zwlaszcza jak na polskich drogach ma sie odpowiedni profil opony (ta druga liczba na oponie).
    Zreszta kto tamtedy jezdzi codzienie to wie jak jechac (nie mylic z kluczyc)

    • Adam
      23 stycznia 2015    

      Wydaje mi się, że nawet jadąc 30 km/h możemy narobić sobie niezłego bigosu wpadając w taką dziurę, nie mówiąc już o ochlapywaniu przechodniów.

  10. przemek
    3 listopada 2015    

    w zeszłym roku wjechałem w podobną wyrwę, na oponie wyszedł balon – nie do naprawienia. wezwałem policję, spisali, odnotowali, ja porobiłem zdjęcia. wystąpiłem do zarządu dróg o odszkodowanie, przedstawiłem materiał fotograficzny, policja dosłała notatkę, dołączyłem rachunek za oponę i odzyskałem pieniądze… nie miejscie, ludzie, litości, nie machajcie ręką na takie rzeczy. to jest kpina jak wygląda cała Modra-Koralowa. zarząd dróg nam powinien co dwa lata na własny koszt remontować zawieszenie w samochodach. zgłaszajcie wszystko co się da!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.