Atak krwiopijców, czyli jak radzić sobie z komarami.

Chciałam się Was podpytać czy dopadły Was krwiopijcy? Czy macie problem z komarami?

Okazuje się, że Szczecin od kilku dni walczy z tymi strasznymi stworzeniami i miasto rozpoczęło akcję odkomarzania. Znajomi z pobliskich miejscowości się skarżą i na własną rękę zwalczają małe i podstępne komary.

 

Hmmm… Co wiemy o komarach? 

Są małe, podstępne i okropne! 🙂 Nie znam nikogo kto by je lubił…

  • Myślę, że pogoda sprzyja wylęganiu się komarów. Im więcej wody, tym więcej bzyczących owadów. Komary do rozwoju larw potrzebują płytkich szybko nagrzewających się wód. Niemal niewysychające tego lata kałuże po deszczach są więc dla nich idealnym środowiskiem.
  • Komary wabimy zapachem. One uwielbiają spocone i zgrzane ciała. Dlatego unikajmy wysiłku fizycznego, po prostu nie poćmy się 🙂 Ponoć w upalne dni najlepiej myć się szarym mydłem, które nie wydziela kwiatowych aromatów wabiących dokuczliwe owady.
  • Komary nie lubią słońca. One bytują w miejscach zacienionych, nad wodą, w lesie dlatego unikajmy tych miejsc. Nie będę radzić byście przebywali na słońcu, bo każdy dobrze widzi, że tego słońca, jakoś w te wakacje NIE MA!

 

Jak oszukać komary?

  • Można spróbować oszukać ich receptory wykorzystując do tego środki chemiczne, które dostępne są w aptekach czy produkty spożywcze. Jest mnóstwo środków odstraszających komary. Pamiętać jednak należy, że takie środki zabezpieczają nas na krótki czas.
  • Komary nie lubią: mięty, lawendy, bazylii, cytryny i wanilii. Można spróbować wetrzeć w nadgarstki zwykły aromat do ciast.
  • Komary nie lubią niektórych roślin. Można spróbować wywiesić w oknach doniczki z pelargoniami i maciejką, kwiaty te ponoć działają na nie jak płachta na byka. Niektórzy uważają, że liście pomidorów należy położyć na parapecie lub plastry świeżej cebuli w celu odstraszenia nieproszonych gości.
  • Komary nie lubią jaskółek, a raczej to jaskółki lubią komary. 🙂 Ja mieszkam na osiedlu przy ulicy Górnej i jestem tą szczęściarą, że jaskółki od lat mieszkają z nami. Jaskółki budują u nas gniazda i jest ich mnóstwo. Co prawda brudzą one elewację budynków ale nie mamy komarów, coś za coś. 😉
  • Otaczajmy się osobami, które przyciągają komary. 🙂 Niektóre badania wykazały, że owadom bardziej pasują osoby które pachną bardziej słodko.

 

Jeśli nie preparaty z apteki to co?

  • Moskitiera w oknach, lub moskitiera przy łóżku, ale to dla tych co mają słaby słuch. Ja jakbym słyszała, że coś mi bzyczy nad uchem dostałabym szału i na 100% nie zmrużyłabym oka.
  • Elektryczna łapka. Wygląda jak paletka do badmintona, zasilana jest bateriami, może być pomocna podczas ataku. 🙂
  • Ultradźwięki ponoć odstraszają nie tylko komary ale i inne owady, gryzonie, insekty. Urządzenie podłącza się do kontaktu, odstraszacz emituje sygnał drażniący układ nerwowy insektów.
  • Wyłącz zbędne światło, bo to przyciąga nie tylko ćmy. Komary również lecą do światła.

 

No cóż komary były, są i będą… Ciekawe czy w naszej gminie robi się odkomarzanie? Piszcie jak u Was z komarami… Macie jakieś sprawdzone metody?

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

Starsze artykuły